poniedziałek, 16 lutego 2026

"Histeria i pogarda. Antypolonizm w Republice Weimarskiej", aut. Grzegorz Kucharczyk, PL 2025, książka

"Histeria i pogarda. Antypolonizm w Republice Weimarskiej", aut. Grzegorz Kucharczyk, PL 2025, książka

Bezpośrednim impulsem do kupienia i przeczytania książki była znakomita rozmowa Bogdana Rymanowskiego z prof. Grzegorzem Kucharczykiem (TU). Rozmowa trwa blisko 1,5h, ale zapewniam, jest warta wysłuchania. 

To, że zrozumienie otaczającej nas rzeczywistości nie jest proste, jest truizmem. Podobnie oczywistą oczywistością, jest to, że rozumieniu sprzyja wiedza. Ta zaś powinna pochodzić z możliwie wielu niezależnych źródeł. Droga na skróty w postaci czytania prasowych komentarzy, słuchaniu wypowiedzi pseudo fachowców i nie-daj-boże polityków, to droga donikąd. Praktycznie jedynym sposobem jest czytanie stricte naukowych publikacji, które opisując problem/zagadnienie bazują na dokumentach źródłowych, do których odnośniki znajdują się w danej publikacji. W ten sposób, jeśli taka jest wola czytelnika, można samemu usiłować sięgnąć do źródeł weryfikując rzetelność autora publikacji. Jest oczywiście jeszcze jedna droga, żmudna i czasochłonna - własne studia nad danym tematem... 

Szkolne lekcje historii nie są studiami :) Poza tym nie byłem wówczas specjalnie zainteresowany zdobywaniem wiedzy historycznej dotyczącej Polski. Zdecydowanie bardziej interesowała mnie historia starożytna. Myślę, że większość moich rówieśników czasy rozbiorów Polski, w części zaboru pruskiego, pamięta jako terminy-hasła: wóz Drzymały, szkolny bunt dzieciaków we Wrześni, Hakata, Bismarck, a jako rezultat - brutalna germanizacja. Niewiele...

Zbyt mało, żeby zrozumieć źródła delikatnie mówiąc organicznej niechęci z jaką Prusacy/Niemcy traktowali wówczas Polaków. To, że my do naszych zachodnich sąsiadów mamy duuuży dystans jest w pełni zrozumiałe. Wystarczy przywołać ostatnią wojnę. Ale skąd się wzięły tytułowe: histeria, pogarda i otwarty, nienawistny niemiecki antypolonizm? Żeby TO zrozumieć trzeba przeczytać "Histerię i pogardę..." 

To nie jest książka łatwa. Wymaga skupienia. Jest w niej całe mnóstwo cytatów, odniesień, dat, nazwisk, faktów, które wypada spokojnie przetrawić, poukładać sobie w głowie. Praktycznie jest to rzetelna praca naukowa obrazująca wielowiekowy, ze szczególnym uwzględnieniem okresu Republiki Weimarskiej (1918-1933) pruski/niemiecki sposób myślenia, wychowania, edukacji, działań, w efekcie których wybuchła II Woja Światowa niosąca ponowną próbą anihilacji Polaków i polskiej państwowości. 

"Histeria i pogarda. Antypolonizm w Republice Weimarskiej" otwiera oczy, pozwala zrozumieć mechanizm procesów powodujących niemieckie bestialstwo w okupowanej w czasie II Wojny Światowej Polsce. W moim przekonaniu jest bazą do rozumienia obecnych relacji na linii Niemcy - Polska. Rzeczą oczywistą jest, że czytając tę publikację zadajemy sobie pytanie czy i na ile Niemcy strząsnęli z siebie potrzebę hegemonii, teutońską butę, lekceważący, żeby nie użyć słowa pogardliwy stosunek do innych niż niemiecka nacji, skąd się biorą w niemieckim Bundestagu politycy pokroju Eriki Steinbach i jaki jest wpływ Niemieckich Stowarzyszeń Ziomkowskich na zawartość współczesnych niemieckich podręczników do historii. Polsko-Niemiecka historia nie jest łatwa. Tym bardziej wymaga tego, co określane jest "stanięciem w prawdzie"...

Ta książka zmusza do zadumy. Wiedza wyniesiona z jej lektury wyostrza widzenie. Porządkuje (u mnie) zdarzenia/zaszłości na osi czasu, gdzie Bismarck, wóz Drzymały, szkoła we Wrześni, Hakata nadal mają swoje miejsce, ale teraz, po lekturze, pośród wielu innych faktów, o których nie uczono na lekcjach historii. 

Nie sądzę, żeby książka wymagała specjalnej rekomendacji. Rozmowę na YT obejrzało blisko 0,5 mln osób, a ponad 2,5 tys. umieściło komentarze. Ale na wszelki wypadek zachęcam do przeczytania "Histerii i pogardy...". Rozmowa z prof. Grzegorzem Kucharczykiem, chociaż szalenie ciekawa niech będzie tylko teaserem :)

Kim jest prof. Grzegorz Kucharczyk >>> TU

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz