"Biegas. Światy nierównoległe", Muzeum Villa la Fleur, wystawa
Wystawę przedłużono do 2026.03.22. Przed chwilą przeczytałem tę informację na stronie Muzeum i pomyślałem, że warto napisać kilka słów o wystawie. Byłem w Villi la Fleur pod koniec stycznia 2026. Wystawa za chwilę miała się zamykać. Pisanie o niej wówczas nie miało większego sensu. Teraz, gdy do zamknięcia jest jeszcze miesiąc - ma.
 |
| Czarodziejka |
Przyczyną dla której pojechałem do Konstancina była moja niewiedza... Nie znałem tego artysty. Grzebiąc w pamięci nie umiałem nie tylko odszukać jego nazwiska, ale jak się okazało w trakcie zwiedzania nigdy wcześniej nie widziałem jego dokonań. Jednym słowem wystawa była dla mnie swego rodzaju objawieniem, wejściem do nieznanej mi pracowni, nieznanego twórcy, który okazał się być oryginalny, wszechstronny i interesujący.  |
Germania na koni czerwonej propagandy |
Tytuł wystawy "Biegas. Światy nierównoległe" podkreśla różnorodność zainteresowań Bolesława Biegasa, twórcy biegłego w technikach malarskich i rzeźbie, artysty-kreatora dzieł mistycznych, demonicznych, inspirowanych mitologiami, baśniami oraz portretów malowanych w wymyślonej przez niego formule sferycznej. Poza tym ma swoim dorobku budzące ogromne kontrowersje obrazoburcze nomen-omen obrazy komentujące ówczesną polityczną rzeczywistość. (Tutaj skojarzenie z E. Dwurnikiem jest bardzo na miejscu:)) Jednym słowem twórca-kreator. Pełen inwencji, zdolny, szczęściarz (pochodził z rodziny chłopskiej, a się przebił), mający w czasie gdy tworzył wielu sponsorów i wyznawców, co pozwalało na przyjemne, względnie dostatnie życie. |
| Jesień |
Wystawie dzieł Bolesława Biegasa towarzyszą dzieła innych artystów nie tylko z epoki, w której tworzył, ale także tych artystów, których on sam obserwował, z których czerpał, i tych, którzy przyznawali się do inspiracji dziełami B. Biegasa.
 |
| Olga Boznańska |
Kolejny raz kupiłem bilet "wraz z przewodnikiem". Oglądanie wystawy z przewodnikiem to zupełnie inna jakość, zwłaszcza, gdy ogląda się wystawę dzieł artysty "nieznanego". Na tour z przewodnikiem trzeba zarezerwować około 1,5h. Potem oczywiście samotny obchód, przystanki, detale, parę zdjęć. Odwiedzający Ville le Fleur po raz pierwszy powinni poświęć zdecydowanie więcej czasu na obejrzenie całości zbiorów Muzeum. Pisałem o tym szerzej przy okazji prezentacji dorobku M. Kislinga (TU) nie będę się powtarzał. Zapewniam - warto!
 |
| Harfa |
Niech zachętą będzie informacja, że Olga Boznańska była dobrą znajomą, wręcz przyjaciółką, z którą artysta chętnie przechadzał się po paryskich ulicach, oboje, prowokująco w strojach demode. O ile twórczość O. Boznańskiej przebiła się do zbiorowej świadomości, a jej prace dawno osiągają milionowe kwoty, o tyle B. Biegas nie jest tak głośnym nazwiskiem, a ceny jego obrazów/rzeźb zamykają się w zdecydowanie niższych kwotach. Prezentacja jego sztuki z pewnością przyczyni się do wzrostu wartości zwłaszcza (jak sądzę) obrazów. Przemawia za tym oryginalność autorskiego pomysłu na "sferyczną" budowę obrazów i zdecydowane, wibrujące kolory. |
Walka o życie - śmierć. Ta praca w gipsie oraz inne płaskorzeźby tego typu są szalenie ciekawe, inne niż więskzość znanych mi rzeźb. Bardzo oryginalne. Ekspresyjne. Na tyle unikalne, że będąc na seansie "Wichrowych Wzgórz" (2026) moją uwagę przykuło bogato zdobione zwieńczenie kominka w Drozdowym Gnieździe. Filmowa płaskorzeźba składa się wprawdzie z rzeźbionych dłoni, ale ekspresja płaskorzeźby, wymowa i wreszcie monumentalna wielkość przywodzi na myśl rzeźby B. Biegasa. Filmowy kominek jest eksponowany dość długo, detalicznie. Widać było, że twórcom filmu zależało na zwróceniu uwagi widzów na ten szczegół scenografii. Ciekawe, czy zwieńczenie kominka było inspirowane twórczością B. Biegasa... |
Po zakończeniu zwiedzania zawstydzony swoją niewiedzą kupiłem (200 zł) pięknie wydany album wystawy. To porządna dawka wiedzy o Bolesławie Biegasie okraszona dobrej jakości reprodukcjami dzieł eksponowanych na wystawie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz