"Zaułek koszmarów" (Nightmare Alley), reż. Guillermo del Toro, USA, 2021, film
Skuszony gwiazdorską obsadą: Bradley Cooper, Cate Blanchett, Willem Dafoe, spodziewałem się czegoś co najmniej interesującego, może nawet intrygującego. Nic z tego! Film w moim odbiorze jest średni czyli 5 w skali filmweb. Ale...Jest w nim spora dawka scen z Cate Blanchett. W moim przekonaniu jej postać jest wystylizowana mając za pierwowzór postać Tamary Łempickiej, a bibeloty, meble, wnętrze w którym rozgrywa się większość scen z udziałem Cate Blanchett jest utrzymane w stylu art deco, którego ikoną jest właśnie T. Łempicka. Elegancja, stylizacja, spójność poszczególnych kadrów zrobiła na mnie duże wrażenie. Te sceny (podobnie jak cały film) są znakomicie sfotografowane. Widać też duży udział postprodukcji w kreacji kolorów, nasycenia barwą. To się świetnie ogląda! Zdjęcia, kolor są mocną stroną tego filmu. Jednak cieniutki, niewiarygodny i naiwny wątek dramatyczny dyskwalifikuje ten film jako godny rekomendacji. Ale...
Jeśli wśród czytelników tego posta są fani twórczości Tamary Łempickiej to warto jest się pomęczyć. Cate Blanchett pojawia się mniej więcej w połowie filmu. Jest zjawiskowa :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz