poniedziałek, 5 października 2026

"Linkin Park: UNSHATTER", USA, Korea, 2026, film

 "Linkin Park: UNSHATTER", reż. Joe Hahn, USA, Korea, 2026, film

Film traktuje o "sklejaniu" kapeli, która praktycznie rozpadła się po śmierci wokalisty Chestera Benningtona (2017) i dołączeniu do zespołu wokalistki Emily Amstrong. 

Daję mu 8/10, czyli bardzo dobry w skali filmweb. Uważam, że zasługuje na tak wysoką ocenę pomimo, że znaczną część filmu wypełniają wywiady/wyznania: ból i żal po śmierci Chestera, komplementowanie nowej front-twarzy jaką stała się wokalistka Emily. Być może na wysoką ocenę ma wpływ obejrzenia filmu w technologii 4DX (Cinema City Arkadia). Zdjęcia z koncertu w Sao Paulo oraz sesja w studiu Warner Bros są znakomite. Doskonała jakość filmu (wysoka rozdzielczość), potężny dźwięk, energia wracającej do koncertowania kapeli i oczywiście sama muzyka - wbijają w fotel. 

Jest w filmie bardzo interesująca wypowiedź jednego z członków zespołu, która porównuje proces odbudowy (sklejania) kapeli do tradycyjnej japońskiej sztuki kintsugi. Rozbitą ceramikę skleja się, a widoczne pęknięcia i ubytki wypełnia się i podkreśla złotem otrzymując w efekcie nowe, oryginalne, unikalne dzieło sztuki...  

Do zachwytu niezbędne jest jak sądzę co najmniej tolerowanie głośnego grania, bo jest głośno i to bardzo. Ale także bardzo, bardzo dobrze, nawet w odbiorze niekoniecznie zagorzałego fana muzyki Linkin Park, jakim jestem. Energia nade wszystko! (TU) clip z udziałem Emily. Ten kawałek jest grany od dłuższego czasu przez jak sądzę wszystkie radiowe anteny. Uważam, że brzmi znakomicie, a Emily dodaje mu stosownej drapieżności i potężny ładunek energii. Na filmie, wdzianym w 4DX jest jeszcze lepiej :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz