Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Lotnicho, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Lotnicho, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

sobota, 29 czerwca 2024

"Lotnicho", aut. Marek Stokowski, PL 2024, historia startu +, książka

"Lotnicho", aut. Marek Stokowski, PL 2024, historia startu +, książka


Autor "Lotnicha" w czasie spotkania
autorskiego. (foto Lira)
Komitet na Rzecz Wydania "Lotnicha" donosi:

Od bliższego poniedziałku 1 lipca  przez cały tydzień będą czytane fragmenty "Lotnicha" w porannej audycji programu 2  PR .

Dla tych., którzy chcieliby posłuchać interpretacji w wykonaniu Mateusza Webera ( https://teatrdramatyczny.pl/mateusz-weber ) a nie uda im sie w wersji "na żywo" - bedą mogli to zrealizować poprzez podkasty

PR Program 2  01-05.7.24  09:50 "To się czyta"

Marek Stokowski „LOTNICHO”, czyta Mateusz Weber .



Prawda,  ze fajna informacja? "Lotnicho" ruszyło w Polskę, porusza ludzi. A zaczęło się skromnie i niewinnie...


Się żeglowało. Był wczesny październik roku 2023. Na jeziorze Nidzkim wiał rześki południowo-zachodni wiatr. Halsowaliśmy z moim przyjacielem  Andrzejem (Maliną)  w kierunku leśniczówki Pranie(1). Zadzwonił jego telefon. „Kuuuba? Jest interes do zrobienia?”. Usłyszałem jeszcze, że panowie gładko przemknęli nad rafami sęków, tartaków i łyżwów. Zgodnie normami savoir-vivre wyłączyłem słuch. Rozmowa była krótka. Po jej skończeniu Malina zwięźle podzielił się ze mną informacją o tym, że Kuba wraz z żoną Agatą wiedzą o mieszkającej w szufladzie nowej książce Marka Stokowskiego - „Lotnicho”. Oboje są fanami prozy Marka. Wiedzieli podobnie jak my, o możliwość wydania „Lotnicha”. Warunkiem było sfinansowanie pierwszego nakładu… Zwięzła deklaracja Kuby i Agaty dotyczyła gotowości pokrycia znaczącej część kosztów. Szukali wspólników. Siedząc w kokpicie łódki nakreśliliśmy plan działania. Malina oddzwonił do Kuby informując go o naszym wejściu w ten interes. Nieformalny Samozwańczy Kierujący się Własnym WidziMiSię Komitet na Rzecz Wydania „Lotnicha” rozpoczął działanie.

Wydawnictwu „Lira” podobało się „Lotnicho”. Mieli jednak duże obawy co do zasadności inwestowania w wydanie tej książki. Żyjemy w czasie kiedy około 65% polskiego społeczeństwa przyznaje, że nie czyta w ogóle, 35% deklaruje przeczytanie jednej książki w roku, a tych, którzy czytają 10-sięć i więcej są mizerne promile. Poza bezwzględną statystką obawy „Liry” dotyczyły także treści „Lotnicha”. Teraz, kiedy rządzi „wysoka kultura” wspierana nie mniej „wysoką literaturą” reprezentowaną przez tytuły typu „Byłam dziewczyną mafii”, czy „7 lat w niewoli Amazonek”(2) znalezienie kilku tysięcy czytelników gotowych kupić i przeczytać powieść, która nie ocieka krwią, nie epatuje seksem i wynaturzeniami wydawało się być zadaniem niemożliwym do zrealizowania.(3)

Zadaliśmy sobie z Maliną pytanie, gdzie i jak powinniśmy szukać Mecenasów gotowych wesprzeć wydanie „Lotnicha”?  Kto, dlaczego, i czy jeszcze czyta powieści „o wędrowaniu, miłości i przyjaźni”.

W moim przypadku odpowiedź była prosta. Czytam książki Marka, gdyż nie dość, że Marek jest moim kolegą, to lubię go i cenię jego pisanie. Chociaż przyznaję! Lubienie nie jest bezwarunkowe… Kiedy pytam Marka o to, czy Gośka z „Samo-lotów”, ta z mocnymi, opalonymi nogami, znakomicie jeżdżąca na rowerze jest postacią fikcyjną, czy prawdziwą, Marek potwierdza autentyczność postaci. Lecz gdy proszę Marka o wskazówkę, namiar, deklarując wolę zaproszenia jej na niezobowiązującą, rowerową przejachę - Marek odmawia współpracy… Dyskrecja! Grób, mogiła! Tak! Szacunek! Ale po 20-stu latach od wydania „Samo-lotów” mógłby jednak podrzucić jakiś identyfikujący Gośkę detal. A Marek? Sfinks-milczek. W takich momentach lubię go nadal, ale jakby ciut mniej J

Bardziej złożona jest odpowiedź na lekko zmodyfikowane pytanie: Dlaczego CHCĘ czytać książki Marka? Dlaczego polecam je, rekomenduję ich lekturę?

„Lotnicho” jest powieścią uniwersalną mówiącą o kształtowaniu osobowości czwórki głównych bohaterów. Powieść, jej konstrukcja mieści się w nurcie gatunku literackiego  bildungsroman (4).  Znakomicie! Ale w moim odbiorze najważniejsze w „Lotnichu” są emocje. Czytelnik łatwo utożsamia się z bohaterami „Lotnicha”. W naturalny sposób ich emocje rezonują z naszymi. Ich przeżycia były, być może nadal są naszym udziałem. Jeśli były przykre „cud niepamięci”(5) sprawił, że zepchnięte w niebyt, wracają pobudzone lekturą „Lotnicha”. Upływ czasu zmienia perspektywę. Rzeczy kiedyś bolesne, boleć przestały. Niektóre z nich powodują dzisiaj uśmiech, zadumę. Budzą emocje.  

Jakiś czas temu w obszernym wywiadzie Kristian Zimerman opowiadał o zaproszeniu na koncert, który miał się odbyć w Szkocji. Mistrz był na miejscu tydzień wcześniej. A tam, wszystko w kratę i po taniości. Koncertowy fortepian okazał się bezużyteczny. Stał długo w jednym ze szkockich zamków. Niedogrzane, pełne przeciągów pomieszczenie, harce lokalnej Białej Damy sprawiły, że skomplikowany mechanizm wymagał serwisu. Zimerman kupił „za swoje” oleje, smary, filce, pędzelki. Przez tydzień przywracał instrumentowi głos, cyzelował brzmienie. Nasączał filcowe młoteczki olejkami, konserwował przeguby cięgieł, czyścił mechanizm klawiatury, sprawdzał naciąg strun. Fortepian był wdzięczny, publiczność zachwycona.

Dla autora „Lotnicha” czytelnik jest takim instrumentem. Marek używa szerokiej palety środków literackich. Dobiera je tak, abyśmy chcieli ulec narracji, dali się zabrać w podróż z bohaterami powieści. Aplikuje je delikatne. Działają na wszystkie zmysły, zaszyte w tym, co określa się mianem indywidualnego, autorskiego stylu. Składa się nań wiele elementów począwszy od bogactwa słownictwa, nieortodoksyjnej frazeologii, finezyjnego poczucia humoru, operowania skrótem, mądrością zawartą w pointach, dbałością o właściwy rytm i tempo opowiadanej historii. Styl Marka wyróżnia także ogromna serdeczność z jaką traktuje nie tylko głównych bohaterów „Lotnicha”, ale z pewnymi wyjątkami wszystkie występujące tam postaci. Marek nie szasta środkami wyrazu. Odmierza je i dozuje. Sprawdza, czy jesteśmy gotowi na kolejne etapy opowieści. Uderza w kolejny klawisz i słucha, czy nasze emocje współbrzmią z przekazem.

Nie będę brnął dalej w próbę opisania szczególnych cech stylu Marka. Nie jestem fachowcem. Czytam głównie literaturę faktu. Metafizyka literackiej fikcji jest z natury trudna do uchwycenia. Dodać jednak muszę, że wyjątkowym walorem markowego pisania, być może wartością zasadniczą jest DOBRO emanujące z każdej strony jego powieści. Dzięki temu, pomimo wielu przeciwności losu, niespodziewanych perturbacji, zwrotów akcji,  naznaczone nutą refleksji przesłanie „Lotnicha” pozostaje pozytywne.

Są w „Lotnichu” momenty, które nie współbrzmią z moimi doświadczeniami. Różnimy się. Nie jesteśmy identycznie  nastrojonymi instrumentami. Czytając „Lotnicho” także Wam coś zgrzytnie, nie zabrzmi czystym dźwiękiem. Marek „nazywając rzeczy po imieniu”(6) unika pochopnych sądów. Opowiada.  Zdaje się kierować rzuconym mimochodem, zaskakująco głębokim zdaniem W. Szymborskiej dotykającym istoty człowieczeństwa: „Tyle wiemy o sobie, na ile nas sprawdzono”.   

Mocną stroną „Lotnicha” są czysto techniczne prace redakcyjne za co odpowiada „Lira”. Podział na krótkie, zwięzłe akapity, wielkość, krój czcionki, właściwa interlinia, czynią książkę przyjemną w odbiorze, łatwą w czytaniu. To dobra wakacyjna lektura. Można przerwać czytanie praktycznie w dowolnym momencie, wrócić do lektury bez utraty wątku.

Jeśli macie ważenie, że chcę Was przekonać do kupienia i przeczytania „Lotnicha” – potwierdzam! J To dobra książka, dobrze traktująca nie tylko swoich bohaterów. Dobrze, ze stosowną rewerencją odnosi się także do czytelników J W obliczu zalewu bylejakości warto jest wspomagać dobrą literaturę. Chociażby dlatego, że Dobro wymaga wsparcia.

Się dokonało! „Lotnicho” jest w księgarniach. W końcowej fazie zbierania funduszy na wydanie „Lotnicha”, aktywnie, w znaczący sposób włączyli się Dorota i Piotr. Są wraz z Agatą i Kubą współwłaścicielami firmy „Tomaszewski S.A.” Marek umieścił w „Lotnichu” specjalne podziękowanie dla wszystkich Mecenasów, ze szczególnym uwzględnieniem firmy „Tomaszewski S.A. właśnie.  Marek napisał dobrą, być może bardzo dobrą powieść. Dobrzy Mecenasi wsparli to co dobre. Dobre górą!

 

1.     Pranie. Dzwoni Wam, nie wiecie gdzie? Też tak miałem. Malina wiedział i mi powiedział. Tam pomieszkiwał i tworzył K.I. Gałczyński. Przybiliśmy do pomostu leśniczówki, aby w nieoczywisty sposób posmakować atmosfery tego miejsca..

2.      „7 lat w niewoli Amazonek”. Nie, zostawcie telefony, przeglądarki. Jeszcze jej nie napisałem. Zbieram doświadczenia. Zastrzegłem tytuł w Urzędzie Patentowym. Ostrzegam, żeby potem nie było…  :)

3.     …”w warunkach wolnorynkowych dyktat gustu większości prowadzi do dominacji rzeczy miernych i tandetnych”… Czesław Miłosz. Ten Pan poza tym zdaniem ma także na koncie m.in. „Ziemię Urlo” i Nobla. Profeta jakiś czy co?

4.     Bildungsroman – powieść o formowaniu [się] charakteru, osobowiści. Gatunek powieściowy powstały w Niemczech w czasie Oświecenia. W życiu bym nie wiedział, gdyby Marek o tym nie powiedział. W tym nurcie tworzyli m.in. J. W. Goethe, J. Joyce, T. Mann. S. Żeromski także. Będzie im raźniej w towarzystwie Marka.

5.     „Cud niepamięci”. Może się zdarzyć, że nie znacie tej mądrej piosenki S. Sojki. Jest >>> TU 

6.     „Nazywaj rzeczy po imieniu”. Też mądra piosenka kapeli Raz, Dwa Trzy. Jest >> TU  

Przydatne "Lotnichowe" linki 
Lotnicho zawędrowało do "Kuriera Lubelskiego"...

Rejestracja spotkania autorskiego na YT

poniedziałek, 20 stycznia 2025

"Lotnicho" - 18-sta Nagroda Literacka m.st. Warszawy - głosowanie do 2025.01.31

"Lotnicho" - 18-sta Nagroda Literacka m.st. Warszawy


Każdy może wziąć udział w głosowaniu na Nagrodę Literacką m.st. Warszawy!

Wielokrotnie pisałem o "Lotnichu" (TU). Moim zdaniem, a także zdaniem wielu innych, to bardzo dobra książka. W moim przekonaniu "Lotnicho" jest znakomitym kandydatem do zwycięstwa w plebiscycie na Nagrodę Literacką m.st. Warszawy! Warunkiem jest Wasz czynny udział w głosowaniu!

Link >>>> Nagroda Literacka m.st. Warszawy

Głosujący wypełniają ankietę odpowiadając:

- "tytuł książki" >>>> Lotnicho
- "imię i nazwisko autora książki" >>>> Marek Stokowski
- "wydawnictwo" >>>>> Lira
- "autor ilustracji (okładka)" >>>>> Mariusz Stawarski
- "kategoria książki" >>>>>> proza

Głosujcie i zachęcajcie do głosowania swoich znajomych! Oczywiście tych, o których wiecie, że przeczytali "Lotnicho". Przecież ci, którzy nie czytali nie mogą mieć zdania na temat zawartości/wartości książki! Nie mogą i nie powinni głosować! Nikt nie chce klaki! Ustawki są nieetyczne! Brzydzimy się takimi manipulacjami!
Ale...
Jak wiadomo od reguł są wyjątki :)
Jeśli zdarza się, że Wy, albo Wasi znajomi JESZCZE nie czytaliście "Lotnicha", ale macie tę lekturę w planie (wierzę, że każdy, kto odwiedza "prostozjeziora" ma taki plan) to możecie być pewni, że W TYM PRZYPADKU macie do czynienia z TAKIM wyjątkiem :)
Możecie śmiało głosować! W tym WYJĄTKOWYM przypadku obowiązuje pełna dyspensa :)
Jeśli czytaliście "Lotnicho" to wiecie, a jeśli dopiero przeczytacie to się dowiecie, że "Lotnicho" jest dobrą, może nawet bardzo dobrą książką. W tej powieści dobro bierze górę nad złem. Ale dobro wymaga pomocy! 
Zło w swojej naturze jest agresywne, kuszące. Jest pozornie bardziej atrakcyjne! Ma przewagę nad dobrem, sprawia wrażenie silniejszego od dobra! 
Dlatego dobro wymaga wsparcia, potrzebuje promocji i Waszej pomocy!

Jeśli uważacie za wskazane, poinformujcie o plebiscycie swoich znajomych :)

piątek, 7 marca 2025

"Lotnicho", aut. Marek Stokowski, 2024, uroczystość wręczenia nagród Magazynu Literackiego, 2025.03.05 Biblioteka Narodowa

 "Lotnicho", aut. Marek Stokowski,  2024, uroczystość wręczenia nagród Magazynu Literackiego, 2025.03.05 Biblioteka Narodowa 

Dzieje się! Książka Marka Stokowskiego "Lotnicho" została świetnie przyjęta przez rynek. "Magazyn Literacki" uhonorował książkę o której wielokrotnie pisałem, zachęcałem do jej kupna/lektury tytułem "Książki Września 2024". To jeszcze nie jest literacki Nobel, ale pierwszy krok został zrobiony :) Spośród "książek miesiąca" wybierana będzie (nie mam pojęcia kiedy) Książka Roku 2024.
Marek Stokowski, autor "Lotnicha" przy mikrofonie. Cieszy go
otrzymanie nagrody, a jego radość jest także udzialem
widocznego w pierwszym planie szefa wydawnictwa
Lira.

Gala "Magzynu Literackiego" jest imprezą branżową. Byłem na niej po raz pierwszy. To rodzaj uroczystości w której udział biorą sami zainteresowani: wydawcy, autorzy, tudzież prasa pisząca o literaturze. Typowy środowiskowy meeting, którego znaczenie dla świata 

Przedstawiciele wydawnictwa
Lira mają powody do radości.
Na Gali wręczono nagrody dwóm
wydanym przez Lirę tytułom
.
zewnętrznego jest na pozór nikłe, wręcz żadne, ale... To miejsce spotkań branży, gdzie w jednym miejscu i czasie spotykają się i rozmawiają ludzie decydujący o tym, co pojawia się na półkach w księgarniach i bibliotekach. Wielu nagrodzonych autorów nie pojawiło się na imprezie. Dyplomy i inne trofea odbierali w ich imieniu przedstawiciele wydawcy. Nieobecni to zwykle te bardziej znane nazwiska, twórcy mający ugruntowaną pozycję w branży. W mojej ocenie fizyczna obecność Marka Stokowskiego miała głęboki sens.

Lotnicho - książka, którą
trzeba przeczytać, warto 
rekomendować.
 Autor "Lotnicha" mieszka i tworzy w znacznym oddaleniu od Warszawy. Jego kontakt z tzw. "środowiskiem" w sposób oczywisty jest ograniczony. Sprowadza  się do wymiany maili, rozmów telefonicznych. Fizyczna obecność na Gali to poza uściskami dłoni, odbieraniem gratulacji była także okazją do kilku nieoczywistych rozmów na temat wznowień wydanych wcześniej książek Marka, a także projektów dotyczących rzeczy nowych, planowanych już w najbliższej przyszłości.

"Lotnicho" zaczęło zbierać pierwsze laury! Marek napisał dobrą, być może bardzo dobrą powieść. Dobre górą

Na FB Liry dostępna jest rolka "Lotnicha" >>>> TU

Nadchodzi czas wiosennych odlotów ✈️✈️✈️ Wskakujcie na pokład i dajcie się porwać lekturze powieści Marka Stokowskiego „Lotnicho”! Stroiciel lasu i... | By Wydawnictwo LIRA | Facebook



środa, 29 listopada 2023

"Lotnicho", aut. Marek Stokowski, PL 2024, książka

 "Lotnicho", aut. Marek Stokowski, PL 2024, książka

To NIE jest okładka
"Lotnicha". To autor
w oczekiwaniu na
nieuniknione :)
Ta książka jeszcze się nie ukazała, ale jest duża szansa, że będzie miała swoją premierę w I-szej połowie 2024. Zgodnie z opisem na portalu "zrzutka.pl": 

"Są w niej: przedmaturzyści z liceum na Okęciu, połowa lat 70., lotnicho i samoloty, szalona podróż, śmiech i wzruszenia, przyjaźń i pierwsza miłość. Jedno z prężnych wydawnictw warszawskich wysoko ocenia wartość artystyczną utworu. Jest gotowe opublikować Lotnicho, wszakże z pomocą mecenasa.

25.000 zł. zapewniłoby nie tylko publikację na wysokim poziomie, ale i silną promocję książki. Jeżeli chciałbyś zostać jednym z mecenasów Lotnicha, to, prosimy, dorzuć jakąś sumę do puli wspierającej wydanie tej powieści. 

Potrzebujemy zebrać tę kwotę do końca roku (wiem, ze to okres wydatków związanych ze świętami) aby książka mogła znaleźć się w rękach czytelników w I połowie 2024

Każdy z Mecenasów przyczyni się do przekazania czytelnikom pasjonującej opowieści młodości i marzeniach naszego pokolenia. Zyska też - co oczywiste - wdzięczność autora i wydawnictwa, oraz zostanie uhonorowany egzemplarzem książki z dedykacją Marka.

Będziemy bardzo zobowiązani za powiadomienie o mecenacie osób, które znasz i przypuszczasz, że wiadomość o nowej książce Marka ich ucieszy a mecenat zaciekawi.

Zaglądaj prosimy do linków umieszczonych poniżej i aktualności"


Zbieg okoliczności sprawił, że ostatnio dość często pisałem o książkach Marka Stokowskiego (TU). Dosłownie kilka dni temu skończyłem czytać trzecią część sagi o M. - "Kino krótkich filmów", żeby dowiedzieć się, że na wydanie czeka świeżutkie "Lotnicho" i to dokładnie w czasie, kiedy Trójka wznowiła archiwalne nagranie "Samo-lotów" w wykonaniu Mumio (codziennie około 19:50). To nagromadzenie różnych "zbiegów" odczytuję jako sygnał, że steruje tym siła wyższa, której przeciwstawianie się jest co najmniej nieracjonalne. Dlatego rozsupłałem sakiewkę i dorzuciłem pieniążek do "Lotnicha". Ostatecznie nie zawsze los daje nam szansę bycia "współautorem" książki. Warto skorzystać. Najlepsze na koniec. Jeszcze każdy może zostać mecenasem "Lotnicha"! Zrzutka została uruchomiona wczoraj i jeszcze są wolne miejsca :)

Link do "zrzutka.pl" >>>>>>> TU 

PS
A (TU) link do wypowiedzi datowanej 2023.11.29 dyr. Inst. Książki Dariusza Jaworskiego przypadkowo odnoszącej się do twórczości Marka Stokowskiego.

piątek, 2 lutego 2024

"Lotnicho", aut. Marek Stokowski, PL 2024, książka, cd

"Lotnicho", aut. Marek Stokowski, PL 2024, książka, cd

Teaser "Lotnicha" opublikowany w Kurierze
wNET
Jakiś czas temu pisałem o planach wydania nowej książki Marka Stokowskiego "Lotnicho" (TU). Poniżej oficjalny komunikat opublikowany przez samozwańczy, samosterowalny, samo-lotowy komitet organizacyjny:

"Szanowny Mecenasie,

 31/01/24 nastąpiło rozliczenie z Wydawnictwem Lira - wpłacone przez Mecenasów donacje trafiły do Liry. Zarówno Prezes Wydawnictwa Pan Marek Jannasz jak i Marek Stokowski prosili, wyraźnie to zaznaczając, aby przekazać serdeczne podziękowania wszystkim Mecenasom.

Nie sposób nie podkreślić, iż szczególne podziękowania należą się firmie Tomaszewski, w osobach znanych wielu Mecenasom, za ważący wkład finansowy w donację. Specjalne ukłony kierujemy w stronę  Agaty i Jakuba Tabiszewskich - pomysłodawców i inicjatorów mecenatu.

Ponieważ szczegółowe plany wydawnicze są objęte dyskrecją mogę jedynie ujawnić, że "Lotnicho" ukaże się w drugim kwartale 2024. Redakcja książki została zakończona, trwają prace dotyczące projektu graficznego i przygotowania do działań promocyjnych.

Dążymy także po wydaniu książki do zorganizowania spotkania  Mecenasów z Markiem Stokowskim w Warszawie, podczas którego planujemy przekazać zadeklarowane egzemplarze "Lotnicha" z dedykacją Marka.

Dlatego prosimy o odpisanie na ten mail (am231@op.pl) podając:

a) komu ma być dedykowany egzemplarz książki;

b) swój adres na jaki mamy wysłać Twój egzemplarz z dedykacją na wypadek gdyby data lub miejsce wieczoru autorskiego uniemożliwiałyby Ci  w nim udział. 

Do spotkania na stronach "Lotnicha"

Andrzej Malinowski i Krzysztof Jeziorski"  


Niecierpki od "Tomaszewski"
Nie zdążyłaś(eś) dorzucić się do zrzutki?! Nie załamuj rąk, nie lej krokodylich łez gdyż:
1. Już wkrótce (podam namiary) będziesz mogła/mógł kupić "Lotnicho"!
2. Termin bezpośredniego uczestnictwa w mecenacie minął, ale zawsze

istnieje możliwość pośredniego uczestnictwa poprzez wsparcie

najbardziej hojnych donatorów, bez których zebranie potrzebnej kwoty byłoby co najmniej problematyczne. Odwiedźcie pls sklep on-line "Tomaszewski" (TU), (lub/i sklep stacjonarny), gdzie z pewnością znajdziecie coś fajnego dla siebie, lub/i na prezent. Mają tam ładne kwiatki:)



poniedziałek, 10 listopada 2025

"Lotnicho", aut. Marek Stokowski, 2024, NAGRODA LITERACKA im. Józefa Mackiewicza - finał - Lotnicho - NAGRODA GŁÓWNA


"Lotnicho", aut. Marek Stokowski, 2024, NAGRODA LITERACKA im. Józefa Mackiewicza - finał - Lotnicho - NAGRODA GŁÓWNA

Chwilę temu wróciłem z gali wręczenia nagród. Twórczość Marka została dostrzeżona i doceniona. Ogromnie się cieszę!

Tegorocznym laureatem głównej nagrody jest MAREK STOKOWSKI i jego LOTNICHO!

Nagroda jest przyznawana autorom książek, które w szczególny sposób popularyzują rodzimą kulturę, historię i tradycję. 

Marek Stokowski tuż po przyznaniu nagród na tle specjalnej oprawy :)

Laudację wygłasza Wacław Holewińśki] po ogłoszeniu o przyznaniu nagrody głównej.
 [foto jozefmackiewicz.com]

sobota, 22 czerwca 2024

"Lotnicho", aut. Marek Stokowski opowiada o swojej powieści w audycji "Wybieram Dwójkę", książka

 "Lotnicho", aut. Marek Stokowski opowiada o swojej powieści w audycji "Wybieram Dwójkę", książka

Marek Stokowski w trakcie spotkania autorskiego
w miejscu, w którym zawiązuje się akcja "Lotnicha"
- w pracowni chemicznej liceum nr 43, na Okęciu.
2024.06.18 (foto wydawnictwo Lira) 
Jestem w trakcie czytania "Lotnicha". Mam za sobą 3/4 książki i z pewnością po jej przeczytaniu napiszę coś więcej na temat powieści, okoliczności jej powstania. Myślę, że autor nie będzie miał mi za złe, gdy uchylę rąbka zakulisowych tajemnic związanych z jej wydaniem. 

Zanim to nastąpi posłuchajcie proszę podcastu z wywiadem Marka Stokowskiego, jakiego udzielił w 2-gim Programie Polskiego Radia, jako gość audycji "Wybieram Dwójkę". 

"Port lotniczy to brama i my w tym miejscu, na Okęciu, które było przecież kiedyś dzielnicą peryferyjną, chciałoby się powiedzieć prowincjonalną, mieliśmy bramę na świat. Otwierała ona naszą wyobraźnię - mówił w Dwójce Marek Stokowski, autor powieści "Lotnicho".

Ten wywiad to znakomita, bezpośrednia, autorska zachęta do lektury "Lotnicha". >>>>>>>>>>> https://www.polskieradio.pl/8/410/Artykul/3393557,lotnicho-marek-stokowski-ten-tytul-to-nie-jest-zadna-zgrywa

niedziela, 22 czerwca 2025

"Lotnicho", aut. Marek Stokowski, PL 2024, książka; zgłoszenie do Literackiej Nagrody Europy Środkowej ANGELUS

"Lotnicho", aut. Marek Stokowski, PL 2024, książka; zgłoszenie do Literackiej Nagrody Europy Środkowej ANGELUS


Gorący news z wydawnictwa Lira: "Dotarły do nas znakomite wieści! Cztery nasze tytuły zostały zgłoszone i zakwalifikowane do Literacka Nagroda Europy Środkowej Angelus".


foto FB wydawnictwo Lira

"Lotnicho" rozpycha się na rynku nagród, odznaczeń, uścisków dłoni, poklepywania po plecach, a konkurencja nerwowo obgryza pazury :) Tym razem jest to kwalifikacja do nagrody Angelus. Może nie jest to jeszcze Liga Mistrzów, ale z pewnością jest to Ekstraklasa nagród literackich w Polsce. Nie znam/nie czytałem innych startujących, jednak "w ciemno" zakładam, że zwycięzca może być tylko jeden - "LOTNICHO"!

Czym jest Literacka Nagroda Europy Środkowej ANGELUS >>> >>>>>TU

czwartek, 20 czerwca 2024

"Lotnicho", aut. Marek Stokowski, 2024, książka, już w księgarniach

 "Lotnicho", aut. Marek Stokowski,  2024,  książka, już w księgarniach

Spotkanie autorskie (TU) odbyło się zgodnie z planem. "Lotnicho" jest nie tylko w księgarniach.
Od wtorku jestem w posiadaniu książki. Zacząłem ją czytać wczoraj wieczorem. Pierwsze 73 strony
i 1x raz głośny rechot oraz permanentny banan na twarzy. Czyta się świetnie! Po przeczytaniu 
z pewnością napiszę więcej. Więcej będzie także o spotkaniu autorskim. Być może uda mi się
zapanować nad plikami video, skleić z nich filmik ze spotkania oraz opatrzeć komentarzem.
Teraz zapraszam do księgarń. Zapewniam, że warto :)


poniedziałek, 20 października 2025

"Lotnicho" aut. Marek Stokowski, w ŚCISŁYM finale konkursu o Nagrodę Literacką im. Józefa Mackiewicza, książka

"Lotnicho" aut. Marek Stokowski, w ŚCISŁYM finale konkursu o Nagrodę Literacką im. Józefa Mackiewicza, książka

Jakiś czas temu (TU) informowałem o wytypowaniu "Lotnicha" do finału konkursu o Nagrodę Literacką im. Józefa Mackiewicza. W dzisiejszy, poniedziałkowy, mroźny, acz słoneczny poranek dotarła do mnie kolejna informacja, którą cytuje w całości:

Być może pamiętają Państwo, że powieść „Lotnicho” weszła do ścisłego finału konkursu o Nagrodę Literacką im. Józefa Mackiewicza. Ogłoszenie wyników obrad jury i wręczenie nagrody głównej oraz trzech wyróżnień odbędzie się w poniedziałek 10 .listopada, o godzinie 17.00, w Domu Dziennikarza przy ulicy Foksal w Warszawie. Uroczystość  będzie miała charakter otwarty. 

"Otwarty charakter" to zaproszenie dla wszystkich obecnych i przyszłych fanów prozy Marka Stokowskiego. Wpadajcie tłumnie! Autor "Lotnicha" będzie obecny na wręczeniu nagród. Weźcie ze sobą swoje egzemplarze "Lotnicha", "Świętego Leonarda z pól"! Marek z pewnością chętnie z Wami porozmawia, podpisze książkę, dorzuci autorską dedykację. Będzie można machać marynarami, rzucać biustonoszami, wykrzykiwać hasła, wznosić wiwaty! (tak mi się przynajmniej wydaje:))  

Zapiszcie datę/godzinę w kalendarzu. 

Do zobaczenia!

wtorek, 18 listopada 2025

"Lotnicho", aut. Marek Stokowski, 2024, NAGRODA LITERACKA im. Józefa Mackiewicza - NAGRODA GŁÓWNA - linki do zdjęć, komentarzy, wywiadów

"Lotnicho", aut. Marek Stokowski, 2024, NAGRODA LITERACKA im. Józefa Mackiewicza - NAGRODA GŁÓWNA - linki do zdjęć, komentarzy, wywiadów 


Tak, to już było w poprzednim poście na temat "Lotnicha"! Tak, o "Lotnichu" pisałem dużo i chętnie (TU) I chociaż nie jestem profetą to...

Dokonało się! "Lotnicho" - książka Marka Stokowskiego z laurem GŁÓWNEJ nagrody literackiej im. Józefa Mackiewicza edycja 2025. Uroczyste wręczenie nagrody odbyło się w dniu 2025.11.10.

Dla wytrwałych/dociekliwych pełne info >>>>>> TU

https://jozefmackiewicz.com/nagroda-literacka-jm-edycja-2025/

Dla niecierpliwych zdjęcia orga >>>>> TU

https://photos.google.com/share/AF1QipMZXBuj7KyzHZnhOynqguRFeK_-dZkm5g5Uy1qNWyt9izH310VFoeGRLAd4C91nNA?pli=1&key=TTgwaHRvSk5LS01jOFRDM3dxdTNBczNsZ3lYVWN3

oraz zdjęcia wykonane przez zięcia laureata >>>> TU

https://photos.google.com/share/AF1QipPNU3gLXPeGwnJpVh7n-PeZO4Kh0vhal56JTVlOt47_qCD1Aqt0cnkAQoJP8DJbvA?key=R2pYLWtzWFU0R29BZGcyN19oY3pnZWs1RU9YZ193

filmy:

 - laudacja Wacław Holewiński >>>> TU

https://www.youtube.com/watch?v=Kw9jnchgEjM

- wypowiedź laureata >>>> TU

https://www.youtube.com/watch?v=dqjFMFbsj7s

- wypowiedź sekretarza kapituły Stanisława Michalkiewicza >>>> TU 

https://youtu.be/_n5nO4_1aY0?si=klGrorMiX49hobQ9

Jazda obowiązkowa dla wszystkich - wywiad z Markiem Stokowskim z portalu https://literacki.com.pl/ >> TU

https://youtu.be/6xlgjUnYgOk?si=nFKs1SQyZ1g5Nvo4

KONIECZNIE przeczytajcie KOMENTARZE pod wywiadem!

A teraz, jeśli uważacie za stosowne podajcie informację o twórczości Marka Stokowskiego dalej.  Za chwilę Święta, Gwiazdka, prezenty. Niech w tym roku prezentem będzie co najmniej jedna z książek Marka Stokowskiego :)

WiKi o Marku Stokowskim >>> TU

wtorek, 10 czerwca 2025

"Lotnicho" aut. Marek Stokowski, w finale konkursu o Nagrodę Literacką im. Józefa Mackiewicza, książka

"Lotnicho" aut. Marek Stokowski, w finale konkursu o Nagrodę Literacką im. Józefa Mackiewicza, książka

Nigdy wcześniej nie słyszałem o tej nagrodzie. Nie mam pojęcia jaką ma siłę rażenia fakt bycia w finale tego konkursu. Nie wiem także, czy ewentualne zwycięstwo jest równoznaczne z sukcesem sprzedaży prozaicznie wyrażonym w liczbie egzemplarzy kupionych przez rynek. Czyli wiem niewiele, żeby nie powiedzieć nic. Pociesza mnie świadomość, że nie jestem jedyny, który wyniku kontemplacji doszedł do  konstatacji o nic-nie-wiedzeniu i jednocześnie bardzo cieszy fakt, że są ludzie tworzący gremia dostrzegające "Lotnicho", doceniające pisarski kunszt jego autora - Marka Stokowskiego.

Pełna informacja o nagrodzie znajduje się na witrynie poświęconej twórczości i życiu Józefa Mackiewicza >>>> TU 



 

czwartek, 14 maja 2026

"Lotnicho", aut. Marek Stokowski, PL 2024, DRUGIE CZYTANIE, książka

"Lotnicho", aut. Marek Stokowski, PL 2024, DRUGIE CZYTANIE, książka

O "Lotnichu" pisałem wielokrotnie (TU). Nie daję żadnych gwarancji, że TEN post jest ostatni :) Ale tym razem tak krótko jak się da po to, żeby wybrzmiało najważniejsze.

Pierwsze czytanie "Lotnicha", które w moim przypadku miało miejsce w latem 2024, było szybkie, zachłanne. Po blisko 2 latach, które minęły od tamtego czasu postanowiłem wrócić do tej książki. Tym razem bez pośpiechu, łapczywości, którą cechował pierwszy z nią kontakt.

Zgodnie z deklaracją/podtytułem zawartą na okładce jest to "opowieść o wędrowaniu, miłości i przyjaźni". Potwierdzam. Ale...

Tym, co w trakcie drugiego czytania literalnie mnie powala jest autentyczny humanizm autora i wyzierające z każdej strony głęboko humanitarne przesłanie.

piątek, 7 czerwca 2024

"Lotnicho" - zaproszenie na spotkanie autorskie Marka Stokowskiego 2024.06.18 godz. 17:00

 "Lotnicho" - zaproszenie na spotkanie autorskie Marka Stokowskiego 2024.06.18 godz. 17:00


Miejsce spotkania nie jest przypadkowe. Doniesiono mi, że właśnie tutaj, na Okęciu, nieopodal lotniska, w liceum nr 43 im. Andrzeja Struga (teraz Zesp. Szkół im. Bohaterów Narwiku), w pracowni chemicznej ma początek akcja "Lotnicha". Spotkanie autorskie jest otwarte dla WSZYSTKICH. Wpadajcie! Na miejscu będzie możliwość porozmawiania z autorem, kupienia "Lotnicha" wraz z autografem/dedykacją od Marka. 

poniedziałek, 30 marca 2026

"Lotnicho" i "Święty Leonard z pól", aut. Marek Stokowski - aktualności

"Lotnicho" i "Święty Leonard z pól", aut. Marek Stokowski - aktualności

Dzieje się nawet wtedy, gdy wydaje się, że się nic nie dzieje :)  Dobra literatura została dostrzeżona, była/jest nagradzana i nadal jest konsekwentnie promowana. Wydaje się, że większą promo-inwencją wykazuje się wydawca ostatniej książki Marka Stokowskiego - "Świętego Leonarda z pól", czyli PIW (Państwowy Instytut Wydawniczy). 

W czasie Targów Książki w Londynie (10-12.03.2026) wydawnictwo miało TYLKO 5 "miejsc" na promocję swoich tytułów. Jednym z nich był "Święty Leonard z pół"! Ten wybór, wybór renomowanego, poważanego wydawnictwa, świadczy jednoznacznie o uznaniu jakim cieszy się proza Marka Stokowskiego wśród fachowców oraz jest dowodem na popularność tej książki wśród czytelników! Dowodem na to są także kolejne publikacje:

https://rynek-ksiazki.pl/nagrody/ksiazki-roku-2025/

https://malbork.naszemiasto.pl/pisarz-z-powisla-z-kolejna-nagroda-w-dorobku-doceniony-swiety-leonard-z-pol/ar/c13p2-28754839

Na Poznańskich Targach Książki (13-15.03.2026) PIW także aktywnie chwalił się "Świętym Leonardem z pól", a zgodnie z relacją wydawnictwa na stoisku pojawiali się fani Leo z pytaniem o dalszy ciąg jego losów...

Chcecie być na bieżąco z tym co dzieje się u wydawców książek Marka Stokowskiego? Dręczy Was brak wiedzy o zamiarach autora co do dalszych losów Leo? Może czekacie na kolejny kulinarny killer na podobieństwo słynnej już Leo-jajecznicy? Odwiedzajcie profil autora >>>>> 


https://www.facebook.com/marekstokowski/