Zima. Była, poszła i wróciła; niedziela 2026.01.11, narciarskie
 |
Godz. 8:30, temp. około - 4 st. Chwilę temu wróciłem ze Słowacji, gdzie ujeżdżałem na nartach zjazdowych popularną wśród Polaków miejscówkę - Chopok. A tu, w domu, proszę, zima wręcz syberyjska z temperaturami - 16 st. i śniegiem w ilości wystarczającej pod nartę biegową. Wieczorem przesmarowałem narty śladowe (to rodzaj nart biegowych dedykowanych do poruszania się w terenie, z tzw. "łuską") , a rano ruszyłem w las...
 | ... z zamiarem zrobienia dwóch rund o łącznej długości około 10 km. Pierwsze wyjście na biegówki, tempo rozrywkowe, bez zaginania się. Po zakończeniu pierwszego okrążenia, mała przerwa na picie, fizjologię i przypadkowe spotkanie z kolegami, którzy właśnie wyszli na narty... W rezultacie zamiast 10 km przebiegłem jak widać kilometrów 16. Tempo może nie zachwycające, ale i tak wyższe od moich porannych założeń, gdy miałem biegać solo... Się ujechałem :) |
|